Produkcja studia Victor Interactive Software zaproponowała coś zupełnie innego: spokój, rutynę i satysfakcję z ciężkiej pracy.
Trzy lata na uratowanie marzeń
Fabuła gry jest prosta, ale chwyta za serce. Jako młody chłopak dziedziczysz zaniedbaną farmę swojego dziadka w malowniczej wiosce Mineral Town. Burmistrz i mieszkańcy dają Ci ultimatum: masz trzy lata, aby przywrócić gospodarstwo do dawnej świetności i zyskać sympatię lokalnej społeczności. Jeśli Ci się nie uda – będziesz musiał opuścić miasteczko.
Co sprawiło, że Back to Nature było wyjątkowe?
Gra oferowała niezwykłą głębię ukrytą pod urokliwą, „chibi” grafiką:
-
Zarządzanie czasem i energią: Każdy dzień trwał kilkanaście minut. Musiałeś mądrze planować: czy dziś podlać wszystkie rośliny, czy może iść do kopalni po rudę na ulepszenie narzędzi?
-
Żyjące miasteczko: Mineral Town nie było tylko tłem. Każdy mieszkaniec miał swój harmonogram, upodobania i historię. Budowanie relacji poprzez wręczanie prezentów i uczestnictwo w festiwalach (jak np. słynny wyścig psów czy festiwal gotowania) było kluczowe.
-
System małżeństwa: Jednym z głównych celów wielu graczy było zdobycie serca jednej z pięciu kandydatek: Ann, Elli, Karen, Mary lub Popuri. Każda z nich była inna, a proces „podrywu” wymagał cierpliwości i znajomości ich gustów.
-
Zmiany pór roku: Muzyka i krajobraz zmieniały się co 30 dni, wymuszając zmianę strategii – od sadzenia rzepy wiosną po hodowlę zwierząt i wydobycie w kopalni zimą.
Cykl dobowy rolnika
Dzień w Back to Nature to ciągła walka z uciekającym czasem. Poranek zaczynał się od sprawdzenia prognozy pogody w telewizji (kluczowe, by wiedzieć, czy nie nadchodzi huragan!), a potem następowała seria czynności:
-
Karmienie kurczaków i krów.
-
Podlewanie upraw.
-
Wyprawa do lasu po darmowe jedzenie lub do miasta po zakupy.
-
Wieczorna wizyta w gorących źródłach, aby zregenerować siły.
Dziedzictwo
Mimo upływu lat, Back to Nature pozostaje dla wielu złotym standardem serii (która później podzieliła się na Story of Seasons i nowsze Harvest Moon). To właśnie ten tytuł zainspirował Erica Barone’a do stworzenia współczesnego hitu – Stardew Valley.
Choć grafika mogła się zestarzeć, mechanika i „dusza” Mineral Town pozostają nietknięte. To gra o tym, że największe sukcesy buduje się małymi krokami, każdego ranka chwytając za motykę.
Ciekawostka: Czy wiedziałeś, że w grze można było odblokować pomoc małych skrzatów (Harvest Sprites)? Jeśli zaprzyjaźniłeś się z nimi odpowiednio wcześnie, pomagały Ci w podlewaniu roślin i opiece nad zwierzętami, co było zbawienne przy dużej farmie!